Jak smakuje jabłko bez robaka? - Apple pod lupą

Wpisane przez: Paulina Kruszakin | w dn. 8, Październik, 2014 o godz. 11:09

 

“Jabłuszko, jabłuszko, jabłuszko pełne snu, gdzie nie spojrzysz jabłuszko tam i tu…” tak w latach 60. śpiewał Mieczysław Wojnicki. Wówczas artysta miał na myśli chrupiące i soczyste owoce, ale rozglądając się pośród moich znajomych, np. w trakcie wykładu na uczelni, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że tak jak kapral z piosenki, oni wszyscy także ulegli czarowi jabłuszka, i to takiemu już nadgryzionemu!

 

 10550984_739813549398540_8737467441249365986_n

Siła logotypu

Chyba nie macie już żadnych wątpliwości, że tekst ten nie będzie traktował o ogrodnictwie czy też szlagierach z lat młodości naszych rodziców (chociaż znajdą się tu pewne muzyczne odwołania 😉 )

Nadgryzione jabłko - myślę, że te słowa wystarczą żebyśmy wszyscy mieli przed oczami logo jednej z największych firm zajmujących się elektroniką. Chciałabym tylko uprzedzić zarówno miłośników, jak i malkontentów, że nie znajdą się tu informacje stricte technologiczne, nie będę się skupiać na parametrach; od tego co potrafi, a czego nie może najnowsza wersja iPhona, bardziej interesuje mnie magia i czar jaki wytwarza się wokół Apple. Co sprawia, że powoli stajemy się społeczeństwem na wskroś podzielonym, dwie grupy: iPokolenie i anty iPokolenie? Czy możemy powiedzieć, że iPhone i cała “jabłkowa” rodzinka to symbol i ikona popkultury 21. wieku?

 

4 strony ikon popkultury

Jako punkty odniesienia do tych rozważań przyjęłam… a właściwie nie będę zdradzać do czego porównam amerykańskie jabłuszko, w końcu liczy się element zaskoczenia. Może niektórzy wierni fani marki, poczuj się nieco dotknięci czy wręcz oburzeni, ale mam nadzieję, że to wrażenie będzie mijać z każdym kolejnym zdaniem i przykładem 😉 Zatem do dzieła!

 

Skąd znasz iPhona 6?

Moim pierwszym elementem porównawczym jest“celebryta”. W końcu to określenie chyba dość bliskie sercu dzisiejszej młodzieży 😉 Otóż celebryta czy też w wersji żeńskiej celebrytka (a z angielskiego celebrities) to osoba znana z tego, że jest znana. Generalnie bywa na salonach, w telewizji pytają ją o radę, w gazetach rozpisują się na temat ostatniej stylizacji, paparazzi śledzą wyjście do restauracji czy fryzjera, ale dlaczego? Czy to pisenkarz, aktor, dziennikarz? Nie, chociaż wprawdzie tańczy, śpiewa, pisze książkę, ale żadne z tych zajęć to nie jest profesja tej osoby. Mimo to śledzimy każdy krok z jej życia, pasjonujemy się strojem, słowem, tańcem.

Podobnie jest z iPhonem. Zanim pojawił się w swojej najnowszej odsłonie, plotkowano, spekulowano jaki będzie, co sie znjadzie “w środku”. A jak już zaprezentowano najmłodsze dziecko Apple, to sieć zalała się artykułami na jego temat. Sami poświęciliśmy temu tematowi dobrych kilka postów na naszym fanpage’u! Kulminacją tej szóstkowej manii był filmik, który obrazował pierwszy upadek. W dwa dni obiegł cały świat!

Abstrahując już od najświeższej wersji iPhone’a, to w natłoku innych nawet bardziej zaawansowanych technologicznie urządzeń, każdy wie co znaczy logo z jabłuszkiem. Choćby największy laik, który nie ma pojęcia czy największą  zaletą tego urządzenia jest komunikacja telefoniczna, sms’owa, internetowa czy też robienie zdjęć filmów, a może szybki procesor, zdaje się być doskonale zorientowany w pozycji marki i urządzenia. Ale dlaczego?

2014-09-25 22.14.24

 

I wanna hold your iPhone!

Może drugi punkt odniesienia przyniesie nieco więcej jasności w tej kwestii. Zespól The Beatles, szumnie nazywany Fab Four. Co sprawiło, że był ewenementem na skalę światową? Przecież jego członkami byli zwykli chłopcy z Liverpool’u, czyli średnio atrakcyjnego angielskiego miasta… Ich tajemnica tkwi w elegancji i prostocie (nie mylić z prostactwem!). Ubrani w czarne dopasowane garnitury i białe koszule odróżniali się znacząco od swoich największych wówczas konkurentów The Rolling Stones. Ich piosenki były proste, śpiewali o życiu i miłości, ale nie w tandetny, cukierowy sposób. I tu właśnie spotyka się kapela z przełomu lat 60. i 70. ubiegłego wieku, z najnowszym rozwiązaniem technologicznym w zakresie telefonii komórkowej. iPhone jest prosty, elegancki, bez zbędnych dodatków (kryształki, cyrkonie, różowy kolor). Ale dlaczego w ogóle zdecydowałam się porównywać tę popkulturową ikonę do sprzętu? Kolejki, które tworzą się przed iStore’ami na całym świecie, ludzie w tłumie oczekujący zakupu przez wiele godzin, tak to właśnie one przywiodły mi na myśl The Beatles. przed ich koncertami też tak to wyglądało. Tłumy fanów oczekiwały swoich idoli od wczesnego ranka. I to jest miarą sukcesu!

Zatem w tym aspekcie można śmiało powiedzieć, że wokół iPhone’ów wytworzył się swoisty kult co świadczy o kreowaniu ikony.

abbey-road-iphony

 

iPhone w kolorach Warhol’a

To teraz czas na Andy’ego! Słysząc nazwisko Warhol każdy ma przed oczami zmultiplikowany portret Marylin Monroe i puszkę zupy Campbells, więc co u licha robi w połączeniu z marką Apple?! Przecież kiedy żył nie było nawet telefonów komórkowych, nie mówiąc o sartphone’ach i tabetach!

Tutaj spójnym ogniwem jest motyw ojca - ojca wizjonera, kreatora, który wprowadza, sztukę i technologię, na nowe horyzonty. Bez wątpienia Andy Warhol wielkim artystą był 😉

Był tez ojcem pop-artu w wersji cechującej się prostymi i seryjnymi kompozycjami, o wysokim kontraście kolorystycznym, do których używał techniki serigrafii. Powstałe dzięki tej metodzie sitodruki prezentują produkty konsumpcyjne z przeciętnej amerykańskiej lodówki tamtych czasów, tj.: puszki Coca-Coli czy zupy pomidorowej Campbell, oraz przedmioty z życia codziennego, np. maki, banany, pudełka proszku Brillo. Zatem jestem przekonana, że gdyby tworzył dzisiaj na jego ostatnim obrazie pojawił by się zmultiplikowany iPhone!

2014-09-25 22.12.39

Podobne cechy posiadał także twórca samego urządzenia, któremu poświęcam ten tekst. Steve Jobs umiłował prostotę i to właśnie nią kierował się przy kreowaniu swoich urządzeń.

 Andy_Warhol_by_Jack_Mitchell 6216307282_ef55edc1c1_z
źródło: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/2b/Andy_Warhol_by_Jack_Mitchell.jpg
źródło: https://www.flickr.com/photos/e86036/6216307282/

 

iPhone bramą raju

I tym oto sposobem doszliśmy do ostatniego elementu porównania  - jabłko symbolem grzechu pierworodnego i jabłko w logo firmy produkującej iUrządzenia. Przypadek? Nie sądzę 😉

A tak serio, to owoc w biblijnym micie zmienił postrzeganie świata przez człowieka, ale też zamknął przed nim bramy raju. W tym aspekcie Apple także wiele zmieniło w świecie technologii, natomiast bramę raju nowych możliwości otworzyło.

apple-tree

Gwoli podsumowania, iPhone i Apple to jednostki rewolucyjne. Zmieniły wiele w elektronice, jednak nie uczestniczą w boju na więcej, mocniej, dłużej, idą ściśle wyznaczonym przez siebie torem. I z pewnością osiągnęły niebywały sukces, bo jak ktoś kiedyś powiedział miarą sukcesu jest ilość wrogów, a ich w sieci co niemiara 😉